Strona Główna ZSŁ || Plan lekcji || Dinozaury || Poczta || Ankieta || Wirtualna Szkoła || SEP || Logowanie
   Modyfikacja: 2017-09-30
Artykułów: 178
Autorów: 73
horoskop 2011   horoskop   horoskop   horoskop   horoskop   horoskop   horoskop   horoskop   horoskop   horoskop   horoskop   horoskop   horoskop   horoskop 2015
Strona główna SKD Gość ZSŁRóżneSportUroczystościWycieczkiZSŁ w prasieFelietony i recenzjeHoroskopy60-lecie ZSŁKonkursy i projekty
Witamy w dziale zawierającym artykuły opisujące wydarzenia z życia szkoły i nie tylko.
<strong>Co się działo w Karpaczu?</strong>

Co się działo w Karpaczu?

Późnym wieczorem we wtorek (24.05.2016 r.) wyjechaliśmy na wycieczkę do Karpacza. My, czyli klasy: T3b i T2a z Zespołu Szkół Łączności oraz klasa 3a ze Technikum Informatycznego SCI. Naszymi opiekunami byli: Pani Izabela Szczęsna-Hajdas, Pani Lidia Skóra oraz Panowie Maurycy Bekas i Marek Gogolewski.

Zbiórkę mieliśmy o godzinie 21:45 na Dworcu Głównym w Szczecinie. Tam grono nauczycielskie zapoznało nas z zasadami dotyczącymi zachowania w ośrodku, w którym mieliśmy się zatrzymać na czas pobytu, z zasadami panującymi podczas jazdy pociągiem oraz obowiązującymi w górach i podczas zwiedzania Karpacza. Poinformowali nas również o przesiadkach podczas podróży. O godzinie 22:30 powoli żegnaliśmy Szczecin, a czekała nas długa i męcząca jazda pociągiem. Po około 10 godzinach jazdy i błyskawicznej przesiadce we Wrocławiu dojechaliśmy do Jeleniej Góry. Tam czekał na nas autokar, który zawiózł nas do ośrodka.

Niektórzy wyglądali (i może faktycznie tak było) jakby nie zmrużyli oka przez całą podróż. Gdy dotarliśmy na miejsce, mieliśmy około 15 minut na "ogarnięcie się" po podróży i od razu zaczęliśmy zwiedzać Karpacz. Na początek ruszyliśmy do świątyni Wang, która znajdowała się niedaleko naszego miejsca pobytu. Kościół wykonany jest z drewna, a do Karpacza został przeniesiony z Norwegii. Zabytek, mimo niewielkich rozmiarów, jest niesamowicie urokliwy. Dalej udaliśmy się do Punktu Grawitacyjnego, gdzie samochody same (bez ingerencji kierowcy) wjeżdżają pod górę. My jednak widzieliśmy parę prób, które skończyły się niepowodzeniem. Zobaczyliśmy również Dziki Wodospad, który jest częścią rzeki Łomnicy. Muszę przyznać, że był to widok, który zrobił na mnie tego dnia największe wrażenie (z rozmów z kolegami wiem, że nie jestem odosobniony w tej opinii).

Następnie, już bardzo zmęczeni, udaliśmy się na deptak w Karpaczu - centrum tego miasteczka. Tu mieliśmy czas wolny, oczywiście musieliśmy chodzić minimalnie w parach (tak polecili nam opiekunowie "Na wycieczce żaden człowiek nie może być sam! Bo jak zobaczę kogoś samego" - i tu padały wszelkiego rodzaju pogróżki pod naszym adresem). Po rozejściu się część osób zrobiła to, co ja z moim kolegą, mianowicie poszła zjeść coś ciepłego, bo po podróży pociągiem nie było na to w ogóle czasu. Na deptaku przeważały sklepy z pamiątkami, ale po niedługich poszukiwaniach odnalazłem upragnioną pizzerię, a tam zjadłem najlepszą pizzę, jaką jadłem w życiu (tak byłem wygłodzony). Po ponad dwóch godzinach wolnego czasu zebraliśmy się w umówionym miejscu i po szybkim przeliczeniu wszystkich osób ruszyliśmy powoli w drogę powrotną. Tu również nie zabrakło atrakcji. Widzieliśmy Krucze Skały i tamę na Łomnicy - widok z niej naprawdę jest ładny.

Powrót do ośrodka niestety był dla nas niezapomnianym przeżyciem. Dosłownie nóg nie czuliśmy po 7 godzinach chodzenia (dodam, że nocy w pociągu praktycznie nie przespaliśmy). Lecz najtrudniejsze było jeszcze przed nami ... Nasz ośrodek znajdował się na wysokiej górze Karpacza, więc musieliśmy iść do niego przez całe miasto pod górę! Pod takie strome "górki" nie wchodziłem nigdy w życiu, a zmęczyłem się przy tym bardziej niż po około 7 godzinach zwiedzania Karpacza. W końcu upragniony ośrodek, a w nim pokój, w którym mogliśmy rzucić wszystko i chwilę odpocząć przed kolacją. Po posiłku czekały nas jeszcze zajęcia z pracownikiem GOPRU, który nie tylko omówił nam zasady zachowania w górach, ale również przedstawił nam tajniki swojej pracy. Oczywiście nasi opiekunowie myśleli, że brakuje nam wysiłku fizycznego, więc mieliśmy jeszcze grę w kosza na pobliskim boisku. Zmęczony po całym dniu zasnąłem błyskawicznie, inni w zaciszach swoich pokoi integrowali się dzieląc się wrażeniami po całym dniu;)

Następnego dnia, w czwartek, pobudka była już o 7, szybki prysznic, śniadanie i wyruszyliśmy zdobyć Śnieżkę (800 metrów pod górę). O 9:00 spotkaliśmy się z przewodniczką. Ruszyliśmy szlakiem czerwonym. Już po godzinie drogi żałowałem, że nie mam butów z grubą podeszwą, ponieważ szliśmy po ostrych kamieniach. Gdy weszliśmy na poziom, gdzie dominowała kosodrzewina, widoki mimo mgły były niesamowite: wodospady, lasy, roślinność - coś niesamowitego! W końcu dotarliśmy do Domu Śląskiego, który znajdował się na 1400 m n.p.m., tu mieliśmy około pół godziny przerwy. Przez ten czas mieliśmy zdecydować, czy wchodzimy na górę, czy też zostajemy pod opieką Pana Maurycego Bekasa i Pani Lidii Skóry na miejscu, by poczekać na tych, którzy jednak zdecydują się wejść na sam szczyt.

Zdecydowana większość z 45. osobowej wycieczki postanowiła zdobyć szczyt Śnieżki. Więc ruszyliśmy razem z panią przewodnik, z Panią Izabelą Szczęsną-Hajdas oraz Panem Markiem Gogolewskim. To było najtrudniejsze 200 m w moim życiu. Zapomniałem już o wysiłku z poprzedniego dnia. Po około 20 minutach zdobyliśmy upragniony szczyt. Z jednej strony byliśmy szczęśliwi, że w końcu udało nam się tam dotrzeć, z drugiej strony byliśmy zawiedzeni tym, że widoczność z góry była zerowa z powodu gęstej mgły. Na szczęście akurat tego dnia na Śnieżce nie wiało. Po krótkim odpoczynku pozostało nam już tylko zejście, i tu znowu można było podziwiać niecodzienne widoki. Około godziny 17, niesamowicie zmęczeni, byliśmy już w ośrodku. Po kolacji opiekunowie zorganizowali nam grę w stonogę, którą zapewne wymyślił Pan Maurycy Bekas. Muszę przyznać, że zabawa była świetna i wymagała trochę sprytu. Tego dnia ponownie byłem tak zmęczony, że nawet nie pamiętam, kiedy zasnąłem. Nie mam pojęcia, jak wieczór i noc spędzali inni;)

W piątek o 8 mieliśmy pobudkę. Rano ja i inni z trudem podnieśliśmy się z łóżek z powodu zakwasów po zdobyciu Śnieżki. Spakowani o 11 wsiedliśmy do autokaru i tym samym żegnaliśmy Karpacz. Z Jeleniej Góry mieliśmy pociąg do Wrocławia, w mieście tym spędziliśmy około 3 godzin. Tam mieliśmy czas dla siebie na szybkie zwiedzanie. Stare miasto jest naprawdę niesamowite, było co zwiedzać, lecz z powodu ilości ludzi przewijających się w ciągu dnia, nie chciałbym na stałe mieszkać we Wrocławiu. Na pewno warto zwiedzić to piękne miasto.

Wszystko co dobre, szybko się kończy, więc i my musieliśmy pożegnać Wrocław (europejską stolicę kultury) i przyszedł czas, by wracać do naszego Szczecina. Podróż była męcząca, około 23 byliśmy na miejscu.

Myślę, że każdy z nas przywiózł ze sobą oscypki i, co najważniejsze, niesamowite wspomnienia.

Adrian Kuczyński
kl. 2Ta

Galerie powiązane z tym artykułem.
nazwa galerii:  Wycieczka do Karpacza
opis galerii:  Wycieczka do Karpacza klas T3b i T2a
data wykonania / zamieszczenia zdjęć:  2016-05-24 / 2016-06-08
Zobacz galerię...
Autor Adrian Kuczyński () dotychczas napisał następujące artykuły
Jubileuszowy klasowy turniej piłki nożnej o puchar
Opublikowano: 2017-10-23
Dnia 14 października 2017 roku na boisku szkolnym SP 20 przy ulicy Dobrzyńskiej 2 w Szczecinie odbyła się jubileuszowa edycja Turnieju Piłki Nożnej Zespołu Szkół Łączności. W tym roku frekwencja oraz pogoda dopisała, bo zjawiły się prawie wszystkie klasy oraz obyło się bez deszczu...
Czytaj więcej...
PA, PA WAKACJE ;c
Opublikowano: 2017-09-14
Na szczęście dla nas szkoła zaczęła się trochę później, bo 4 września 2017 roku, więc mieliśmy trochę więcej czasu, by pożegnać się ze wstawaniem o 12 albo jeszcze później... Niestety wakacje się skończyły i nastała pora, żeby wziąć się z powrotem do pracy.....
Czytaj więcej...
Lekcja historii w Ravensbruck
Opublikowano: 2016-12-19
Dnia 25 października 2016 roku wyruszyliśmy wraz z opiekunami: panią Elżbietą Szczupak, panem Michałem Szczupakiem, panią Basią Lachowicką oraz panem Maurycym Bekasem na wycieczkę do wioski Ravensbruck, położonej niedaleko miejscowości Fürstenberg w Niemczech...
Czytaj więcej...
Co się działo w Karpaczu?
Opublikowano: 2016-06-08
Późnym wieczorem we wtorek (24.05.2016 r.) wyjechaliśmy na wycieczkę do Karpacza. My, czyli klasy: T3b i T2a z Zespołu Szkół Łączności oraz klasa 3a ze Technikum Informatycznego SCI. Naszymi opiekunami byli: Pani Izabela Szczęsna-Hajdas, Pani Lidia Skóra oraz Panowie Maurycy Bekas i Marek Gogolewski...
Czytaj więcej...
Meandry - VII edycja 2016 r.
Opublikowano: 2016-03-13
Dnia 3 marca 2016 w naszej Szkole gościliśmy grupę gimnazjalistów (około 25 osób) z województwa zachodniopomorskiego. Okazją do spotkania była VII edycja konkursu "Język Angielski w Meandrach Technologii Informacyjnej"...
Czytaj więcej...
Niestraszny Pijawkom PIĄTEK 13
Opublikowano: 2015-12-06
W piątek 13 listopada 2015 r. (dzień powszechnie uznany za pechowy) uczniowie Zespołu Szkół Łączności w Szczecinie o godzinie 7:30 zebrali się przed Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Szczecinie przy ulicy Wojska Polskiego 80. W naszej szkole działa akcja krwiodawstwa "Pijawki" organizowana przez panie: Aleksandrę Batruch oraz Joannę Tyczkowską. Mimo że akcja była organizowana w PIĄTEK 13, organizatorzy nie przewidywali pechowych sytuacji tego dnia...
Czytaj więcej...
DZIEŃ ŁĄCZNOŚCIOWCA w ZSŁ
Opublikowano: 2015-11-05
Dnia 22 października 2015 roku w Zespole Szkół Łączności klasa 2Ta zorganizowała dla społeczności szkolnej Dzień Łącznościowca. W organizacji imprezy pomogły: wychowawczyni Pani Izabela Szczęsna-Hajdas oraz Panie: Krystyna Stelmach-Tyszko i Barbara Lachowicka...
Czytaj więcej...
Dzień w wojsku
Opublikowano: 2015-11-02
W piątek dnia 23 października 2015 roku klasy pierwsze i drugie naszej Łącznościówki wybrały się do Jednostki Wojskowej 12 Batalionu Dowodzenia Ulanów Podolskich przy ulicy Ku Słońcu 33A - czyli "po sąsiedzku"...
Czytaj więcej...
II Turniej Piłki Nożnej
Opublikowano: 2015-10-12
Dnia 4 października 2015 roku na boisku szkolnym SP 20 przy ulicy Dobrzyńskiej 2 w Szczecinie odbyła się II edycja Turnieju Piłki Nożnej Zespołu Szkół Łączności. Udział w turnieju wzięły niemalże wszystkie klasy naszej szkoły...
Czytaj więcej...
Redakcja oraz autorzy artykułów

OPIEKUNOWIE SZKOLNEGO KOŁA DZIENNIKARSKIEGO

pani Izabela Szczęsna-Hajdas, pan Artur Łagodzki, pan Bartosz Stolarczuk

AUTORZY ARTYKUŁÓW

 (1 Te),  (And1),  (Bgf),  (Emil),  (Iri),  (Klasa 1Ta),  (Mikul),  (Redaktor SKD),  (SU ZSŁ),  (ZSŁ), Klasa 3Tc,  Artykuly w gazetach,  Baal (Baal), Tomasz Balul, Aleksandra Baranowska, Karol Bartczak, Agnieszka Bekas, Dawid Bis, Nikola Cembrzyńska, Julia Ciepła (---), Marta Cygaro, Remigiusz Drozdowski, Natalia Faleńska, Nikola Hinkulak, Przemysław Jastrzębski, Wojciech Jung, artykuł klasowy, Natalia Kłosowska, Nagdalena Kmieć, Patryk Kocoń, Natalia Kołodziejczyk, Magdalena Krawczyk, Kamil Kucharczyk, Adrian Kuczyński, Kacper Kusz, Oskar Kuśmierski, Barbara Lachowicka, Tomasz Lebiedziewicz , Tomasz Lebiedziewicz, Tomasz Lipiński, Maciej Ładanek, Artur Łagodzki,  Łojson (Łojson), Adam Macios, Maciej Marczewski, Maciej Matysiak, Jakub Michalski (KObi), Krzysztof Michalski, Robert Miecznik, Wróżbita Mikul, Ewelina Murawska, Bartłomiej Nawrolski, Patrycja Nojek, Rafał Nowogórski, Damian Panasiuk, Paweł Prajzendanc, Patryk Przybyła, Anita Rolik, Lidia Skóra, Jakub Skuratowski, Hanna Sokołowska, Arseniusz Sorokin, Michał Stankiewicz, Kamil Stępień, Bartosz Stolarczuk (BartekS), Izabela Szczęsna-Hajdas, Elżbieta Szczupak, Mirosław Szewczyk, Mirosław Szewczyk, Aleksandra Szneider, Michał Taniukiewicz, Bożena Tęgowska, Damian Wach, Wojciech Węgier, Zuzanna Wiesion, Bartek Wiœniowski, Łukasz Wojciechowski, Artur Wołosewicz, Grzegorz Wójtowicz, Praca Zbiorowa, Paulina Zielińska, Maciej Zieliński, Karolina Zyśk, Grzegorz Żegliński, Małgorzata Żeleźnicka,


Zespół Szkół Łączności, 71-080 Szczecin, ul. Ku Słońcu 27-30
Szczecin 2017-11-24 r.
tel.: 91-48-48-056, FAX: 91-48-56-039